Showing posts with label Home Town. Show all posts
Showing posts with label Home Town. Show all posts

Tuesday, 2 April 2013

Snow Is Falling


Snow is Falling
Snow is Falling

Gdybym dodawała tego posta wczoraj, na pewno zapewniałabym Was, że nie jest on Prima Aprilisowym żartem. Samej nie chciało mi się wierzyć w to, co działo się w niedzielę za oknem. W ciągu jednego dnia spadło u nas 30 cm śniegu i nagle wszyscy zaczęliśmy się zastanawiać czy przypadkiem nie zapomnieliśmy przystroić choinki na te święta. Niektórzy po cichu obwiniają mnie za zimę tej wiosny - jeszcze na długo przed przyjazdem do Polski powtarzałam, że chciałabym załapać się na choć trochę śniegu, dlatego że typowa zima ominęła mnie kiedy byłam w Polsce i Austrii w grudniu, a słońce południowej Hiszpanii nie dawało odczuć że panował jeszcze styczeń i luty.
Tak piękny widok za oknem jest więc ciekawą odmianą. Mam tylko nadzieję, że przyszła zima będzie równie śnieżna jak ostatnie dwa dni - także ze względu na moich gości którzy przyjadą w grudniu do Polski! ♥

• • •

If I had added this post yesterday I would have assured you that it's not an April Fools' Day joke. Even I found it hard to believe what was happening here on Sunday. During one day, we got over 30 cm of snow and suddenly, we all started wondering if somebody didn't forget to decorate the Christmas tree. Some of my family members are silently blaming me for the winter of this spring because even long before coming to Poland, I kept talking that I wish there was some snow for me when I come to visit. It was mainly because I missed out on a proper winter when I visited Poland and Austria in December and the Spanish sun made it almost impossible to feel that there were such months as January and February.
It's so nice to have such a beautiful view outside of the window, I just wish that the upcoming winter would be the same - especially for my guests who will be in Poland in December!
 ♥

Snow is Falling
Snow is Falling
Snow is Falling

Podoba Ci się ten post? Podziel się ze znajomymi, podaj dalej, polub i śledź An Interesting Distraction na Facebook'u ♥

Like the post? Share the love, spread the word and follow An Interesting Distraction on Facebook ♥

Monday, 8 October 2012

Looking Back to the Summertime

Looking Back

Z braku innego materiału na nowe posty, zaczęłam przeszukiwać moje foldery ze zdjęciami. Te, które dodaję dziś chyba idealnie nadają się na powakacyjne refleksje - zrobiłam je jeszcze na początku lipca, kiedy wyjazd do Sewilli stawał się coraz bardziej realny i czas było zabrać się za hiszpański.
Kiedy teraz patrzę za okno, ciężko mi uwierzyć że wakacje nie dobiegły jeszcze końca. Jednak sprawdzając prognozę pogody dla Polski czy Londynu, wyobrażam sobie jak bardzo bym cierpiała znajdując się gdziekolwiek indziej niż w Andaluzji. W ciągu ostatnich tygodni, pogoda nie przekracza przyjemnych 32°C, a mnie udało się spędzić jeden z ostatnich weekendów na wygrzewaniu się na plaży i pływaniu w (o dziwo) ciepłym oceanie. Sama chyba nie dowierzam swojemu szczęściu.

I've run out of the new material for posts, so I just went through the folders with 'old' photos. The pictures that I'm posting today are perfect for the 'after-summer' reflections. I took those photos back in July, when my departure to Sevilla started to become more real with every day. Which was also a sign that it's high time to start practising Spanish.
When I look outside of the window now, I find it hard to believe that it's already October and summer holidays have already finished. And when I check the weather forecast for Poland or London, I can imagine my suffering, if I would be anywhere else than Andalusia. During the last couple of weeks, temperatures haven't exceeded the nice 32°C, and I've managed to spend a nice weekend on the beach, swimming in the pleasantly warm Ocean. I think that I can't believe how lucky I've been lately.


Looking Back
Looking Back
Looking Back


Monday, 16 April 2012

Back Again

Back Again

Od mojego przyjazdu do domu minęły już ponad dwa tygodnie, a mimo to mam wrażenie jakby minęło tylko kilka dni. Jednak nie mogę się już doczekać powrotu do Londynu i wraz z nowymi pokładami energii i motywacji dokończenia wszystkich prac które jeszcze zostały mi przed końcem tego roku akademickiego.
W ubiegłym tygodniu wykorzystałyśmy z Kasią wyjątkowo pogodny wieczór i spędziłyśmy trochę czasu na obrzeżach naszego miasta. Efektem naszego "obcowania z naturą" jest tych kilka zdjęć, którymi dzielę się dzisiaj.

It's been over 2 weeks since I got home, but it seems as if I was here only for few days. Despite that, I can't wait to go back to London and with more energy and motivation finish my last assignments that are still left for this year.
Last week Kasia talked me into the idea of enjoying quite a warm evening at one of the lakes at the outskirts of my home town. It's always great to spend some time like that, but it makes it more difficult to leave home afterwards.


Back Again

Back Again

Back Again

Back Again

Back Again

Back Again

Back Again


Monday, 22 August 2011

Fancy a Maxi?

Maxi, yes finally maxi...

Najprawdopodobniej już nie raz wspomniałam o mojej, wcale nie skrytej, miłości do maxi sukienek. Kiedy tylko pogoda na to pozwala, sięgam do szafy po którąś z moich ulubionych. W czasie czwartkowej wycieczki mój wybór padł na tą.
A ja tymczasem wybieram się na wschód - wschód Polski dokładniej mówiąc. Jadę na kilka dni do Ani i mam nadzieję, że wrócę z niemałą kolekcją nowych zdjęć, którymi będę mogła się z Wami podzielić!

I might have already mentioned that maxi dresses are my not-so-secret love. Every time when the weather allows me to do that I put on one of my favourites. On a small Thursday afternoon getaway I had this one on.
And for the time being I'm heading East - East of Poland that is. I'm going on a few-day visit to Ania and I'm hoping to go back with a bunch of new pictures to share with you!


Maxi, yes finally maxi...

Why not make others pose?
Nie mogłam być jedyną, która będzie miała robione zdjęcia! Więc Kasi też porobiłam pare zdjęć.
I couldn't be the only one to have some pictures taken! I made Kasia pose as well.

Don't miss out on the latests posts and follow An Interesting Distraction on Facebook & Bloglovin'!


Friday, 19 August 2011

Heading to the Suburbs

Some Reeds at the Lake

Wczoraj temperatura dobijała większość ludzi. Nie, nie narzekam, ja należę do tej grupy która kocha upały. I uwielbiam to, jak leniwy świat staje się w takie dni.
Wieczorem, kiedy temperatura trochę spadła ale wciąż było na prawdę ciepło, wybrałam się z Kasią w okolice przedmieść, żeby nacieszyć się ostatkami lata (które nareszcie nadeszło!) i ostatnimi tygodniami w domu...
Udanego weekendu!

Yesterday the weather was killing pretty much everyone. Not that I'm complaining, I am one of those who love heat waves. And I love how lazy the world gets on those days.
In the evening, when the temperature was lower, but still warm, my friend Kasia and I headed to the suburban area of our town to enjoy the remaining moments of summer and my last weeks at home...
Enjoy the weekend lovelies!


Home Town Area

Home Town Area

Home Town Area

Lake plants

Don't miss out on the latests posts and follow An Interesting Distraction on Facebook & Bloglovin'!

Saturday, 6 August 2011

Summertime is Passing By

Home Town 2

W ubiegłym tygodniu odwiedziła mnie Ania, więc czułam się w obowiązku aby pokazać jej moje miasto. Nie zrobiłam wielu zdjęć ale jest kilka, którymi chciałabym się z Wami podzielić.
Dodaję też piosenkę do której już od kilku lat mam słabość. Nieważne kiedy słucham Just Like Heaven zawsze przynosi mi dobre wspomnienia...

Last week Ania came over with a visit, so I felt almost obliged to show her around my town. I didn't take many pictures, but there are some that I would like to share with you.
I'm also adding a song that I have a weakness for, for a couple of years now. It doesn't really matter when I listen to Just Like Heaven, it always brings back some good memories...


Home Town 1

Home Town 3

Home Town 4

Home Town 5