Recently I found this post with the pictures of a Scratch Map on one of the blogs. And that was when I thought that summer time might be a good time to write about those countries that will definitely be scratched off on my map in the future...
Ciiiii... wiem wiem że to idealistyczne, ale tutaj właśnie zróbmy chwilę przerwy aby oswoić się z tą myślą i dojść do wniosku że marzenia mogą stać się rzeczywistością.
Shhhhh... I know it's a bit idealistic but that's where I'm gonna pause for a second and let us make a short brake to think about it and figure that dreams DO become true.
Na pierwszy ogień idzie Portugalia. Kraj, z którym większość z nas nie ma wielu skojarzeń. I trudno się sobie dziwić, przecież jest oddalony od Polski o ponad 3.000 kilometrów. Mnie jednak fascynuje już od ponad 5 lat i choć nie miałam jeszcze nigdy okazji go odwiedzić to wiem, że z pewnością kiedyś to zrobię. Póki co możliwość wyjazdu i spędzenia całego czasu w mass turystycznych hotelach zbytnio mnie nie urządza, więc wolę jeszcze trochę zaczekać i zrobić swoją własną wyprawę. Choć trochę mniej mass turystycznymi śladami. Jak np. te...
I'm going to kick off from Portugal. The country that many people don't have many thoughts about. And it's difficult to be surprised about that. After all it's said to be the end of Europe, and it somehow is cut off from the rest of the continent. I am fascinated by this country for over 5 years now and even though I haven't yet had a chance to visit I will definitely do it one day. For the time being the possibility of going there and spending my whole trip in a mass tourism resort doesn't really seem appealing to me. So I'd rather wait a while longer and organise a trip by myself. A little bit less mass tourism alike. For example like this...
LIZBONA, jest stolicą kraju. Jej zabytkowa część Alfama pełna jest starych, wąskich uliczek. Odwiedzając to miasto trzeba pamiętać, aby obowiązkowo odwiedzić jedną z licznych kawiarni, w których na żywo można usłyszeć dźwięki fado. Miejscowi zwykli nawet mówić, że jeśli ktoś odwiedził Lizbonę ale nie słyszał fado, to tak jakby w ogóle tam nie był.
LISBON - the capital city. It's historic district Alfama is full of old, narrow streets. While visiting the city everyone needs to make sure to visit one of the countless restaurants with live fado music. Locals even say that if somebody visited Lisbon and hasn't heard fado it's almost like he hasn't been in that city at all.
COIMBRA, znajduje się na północy kraju. Mówi się o niej, że jest miastem studentów. Znajduje się tam uniwersytet który założony został w 1290 roku w Lizbonie, a 18 lat później przeniesiony do Coimbry. Na każdym kroku można zobaczyć liczne azulejos - czyli ręcznie malowane ceramiczne płytki będące wpływem arabskim, który pozostał w kraju aż do dziś.
![]() |
| Picture Courtesy of: The Tricky Traveler |
PORTO, położone jeszcze bardziej na północ od Coimbry. To tu produkuje się znane na całą Europę wino. I to właśnie w tym mieście zaczęła się historia kraju.
PORTO, which is further north from Coimbra. That's where the wine known in the whole Europe is produced. And it's also the place where the countries' history began.
MADERA, wyspa na Atlantyku i kolejne, niezliczone wąskie uliczki. I kolejne miejsce, które warto by kiedyś odwiedzić.
MADEIRA, an island at the Atlantic Ocean and even more narrow streets. And another place that would be a nice spot for the visit.



