Friday, 30 March 2012

Royal China

Royal China

Już od jakiegoś czasu chciałam spróbować dobrego, chińskiego jedzenia i dzięki książce, którą dostałam na urodziny nareszcie mam godne zaufania źródło informacji o wartych uwagi miejscach. Na całe szczęście książka nie zawiodła i kilka dni po powrocie z Maroka wybrałyśmy się z Anią do Royal China w Bayswater.

I wanted to try good, Chinese food for quite some time now, and thanks to the book that I got for my birthday I finally have a reliable source to find a good food places. Luckily the book hasn't disappointed me, and few days after getting back from Morocco, we went with Anna to Royal China in Bayswater.

Royal China
Royal China
Royal China
Żałuję, że nie zapisałam gdzieś nazw tego, co jadłyśmy tamtego popołudnia.
I wish I could remember the names of the food we had that afternoon.

Royal China
Royal China
Royal China
Royal China
Niestety to jedyny sposób w jaki zapisane zostało nasze zamówienie. Za to jak autentycznie.
Unfortunately that's the only way we had our order written down.

Roayl China, 13 Queensway, W2 4QJ
Bayswater/Queensway Tube Station

Monday, 26 March 2012

Holland Park

Holland Park


Nie marnując zbyt dużo czasu i starając się wykorzystać piękną pogodę za oknem pojechałam do Holland Parku, dając sobie szansę na wypróbowanie mojego nowego zakupu. Myślę, że wraz z rosnącą ilością zdjęć które będę robić wzrośnie też ich jakość.

Not wasting too much time and taking advantage of an amazing weather I went to Holland Park and managed to try out the new camera. Hopefully with time and practice ctice will help me to take a bit better pictures than those from today.

Holland Park

Holland Park

Holland Park

Holland Park

Holland Park

Holland Park

Holland Park

Friday, 23 March 2012

Attempt No. 1

Nareszcie po miesiącach szukania i oszczędzania udało mi się kupić aparat. Kilka z pierwszych zdjęć które zrobiłam były na prawde satysfakcjonujące, więc później pojechałam do Holland Parku żeby kontynuować zabawę i nacieszyć się ładną pogodą.
Dziś dzielę się tylko tymi dwoma zdjęciami, które były efektem jednych z pierwszych prób...

Finally after months of searching and saving I got myself a proper camera. Some of the first pictures that I took were really satisfying, so later on I went to Holland Park, to continue with what I started and enjoy the beautiful weather.
Today I'm sharing just those two pictures, that were one of my first attempts to shooting with the new camera...


Attempt No. 1

Attempt No. 1


Thursday, 8 March 2012

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing


Planowałam dodać tego posta we wtorek, podkreślając w ten sposób pierwszą rocznicę bloga. Jednak moje przeziębienie wymknęło się spod kontroli i leżąc w łóżku z przeszło 39 stopniową gorączką nawet mi to nie było w głowie.
Tak więc post jest z dwudniowym opóźnieniem, niemniej rok bloga minął a mnie znów nie chce się wierzyć, że czas leci tak szybko. Serdecznie dziękuję wszystkim tym którzy zaglądali tu przez ten cały rok, bo regularna liczba odwiedzin jest rzeczą, która mnie zdecydowanie motywuje do pisania tutaj. I dziękuję również tym, którzy piszą coś od czasu do czasu, bo nie ma nic przyjemniejszego w prowadzeniu bloga, niż czytanie Waszych opinii, czy tego co przychodzi Wam na myśl w kontekście napisanego przeze mnie posta.

I planned to add this post on Tuesday, at the same time emphesizing the first anniversary of the blog. But my cold got a bit out of control and while lieing in bed with over 39-degree fever, adding a post was the last thing I could think about.
And this way there is a post, with a two-day delay, nevertheless one year passed and again, I can't believe that time is running so quickly. Big "Thank You!" to all of you who kept visiting this blog throughout the whole year, because for me a growing (or stable) amount of visits is something that motivates me to writing here. And another "Thank you" to those, who decide to write here something, every once in a while, becuase there is nothing more pleasant in running the blog from reading what's on your mind.


Let's Go Skiing


Kto by pomyślał, że Maroko może być idealnym miejscem do jazdy na nartach? Kiedy słyszy się "Maroko" na myśl przychodzi raczej słońce, palmy, piękna pogoda a niekoniecznie stoki i ośrodek narciarski. Tego dnia jechaliśmy wąskimi drogami pomiędzy stromymi zboczami Wysokiego Atlasu, żeby w końcu dotrzeć do Oukaimeden, najbardziej znanego ośrodka narciarskiego w Maroku, mieszczącego się niecałą godzinę drogi na południe od Marrakeszu.

Who would have thought that Morocco could be a skiing destination? When you hear Morocco, the first thing that comes to your mind is sun, palm trees and amazing weather but not ski slopes and ski resorts. This day was a fun part of our trip, going through some narrow roads of High Atlas in order to eventually reach Oukaimeden, the most famous skiing resort of Morocco, around an hour drive South from Marrakech.

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Let's Go Skiing

Wszechobecna w Maroku herbata miętowa. Zawsze jest bardzo mocna, bardzo słodka i smakuje zupełnie inaczej niż ta, którą pije się u nas. Oprócz świeżych liści mięty, dodaje się do niej także odrobinę czarnej herbaty.
Mint tea that is a must in Morocco. It's always very strong, very sweet and tastes different than the one that is known in Europe. Except for the fresh leaves of mint, there is also some black tea added to it.